Niedziela 13 stycznia 2019
0 0

Kapitał, którego nie wolno zmarnować

Miałem napisać o dzisiejszym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – o tym, że świat się zmienia, a Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wciąż gra i zdobywa serca Polaków od 27 lat. I oto dowiaduję się, że w Gdańsku na „orkiestrowej” scenie został zaatakowany przez nożownika prezydent tego miasta Paweł Adamowicz... W szpitalu trwa dramatyczna walka o jego życie…

Szok! Jestem wstrząśnięty! Trzeba mieć nadzieję, że lekarze tę walkę wygrają. I być też myślami z Pawłem Adamowiczem i jego rodziną... Pawle – trzymaj się!

Atak nożownika na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jest potwierdzeniem, że nienawiść i agresja brutalnie wkraczają w nasze życie, nawet podczas tak radosnych i przyjaznych chwil jak Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To jednocześnie cios w serce Orkiestry. Hasło „Stop agresji i nietolerancji!” brzmi dzisiaj wyjątkowo prawdziwie. Nie dajmy się podzielić i zastraszyć!

Warto pamiętać, że Orkiestra Jerzego Owsiaka jest swoistym społecznym fenomenem, bo nie tylko nie wyczerpuje swoich zapasów energii, ale nawet z każdym rokiem je zwiększa. Warto też zwrócić uwagę, że w międzyczasie przez parlament przewinęły się setki polityków, których nazwisk dawno już zapomnieliśmy, zawiązywały się i upadały kolejne partie, po których zostały w naszej pamięci jedynie większe czy mniejsze skandale, Polska zdążyła wstąpić do NATO i Unii Europejskiej, a Orkiestra wciąż grała – i gra.  Do tego warto dołożyć reformy systemowe, w tym reformę systemu zdrowia, największego beneficjenta działalności Orkiestry – co jednak oznacza, że reforma nie jest udana. Te wszystkie przemiany powinny odesłać działalność WOŚP w Polsce XXI wieku do lamusa historii, a jednak tak nie jest. Ludzie głosują nogami, a w przypadku Orkiestry – jeszcze i serduszkami.

Zastanawiając się nad fenomenem Orkiestry trzeba stwierdzić, że kojarzy nam się z nią przede wszystkim jej spontaniczność, bezinteresowność i wiarygodność. Wieloletnie efekty działalności Orkiestry przekonują nas, że jej aktywność nie idzie w przysłowiowy gwizdek. Orkiestra wspomaga najbardziej potrzebujących – chore dzieci i schorowanych seniorów. Wspierając placówki zdrowia WOŚP wspiera niewydolny system zdrowotny, obnażając również jego słabość. Być może jest to jeden z powodów, dla których działalność Orkiestry bywa przysłowiową belką w oku.  Wiarygodność i bezinteresowność sprawia, że spontanicznie lgniemy do Orkiestry, czując, że jest ona nośnikiem dobrych emocji i służy chwalebnym celom. Czy się to komuś podoba, czy nie – wierzymy Jerzemu Owsiakowi, bo to on jest twórcą idei i twarzą Orkiestry. Gość pozytywnie zakręcony, oddający działalności WOŚP serce oraz charakterystyczny głos.

Przez lata wydawało się, że działalność Owsiaka nie ma wrogów i jest emanacją tego, co w nas dobre. Chcemy być empatyczni, dzielić się z potrzebującymi, być otwartymi na niedostatki innych i dając – czerpać z tego radość.  Przez lata tak było, jednak w ostatnim czasie dochodzi do prób dyskredytowania tej działalności i nakładania na nią politycznego filtru. Orkiestra przestała być interesująca dla telewizji publicznej i służb państwowych, a na Jerzego Owsiaka spada fala szeroko rozumianego hejtu. Hejt jest dzieckiem  naszych czasów, jednak pokazanie w ostatnich dniach w TVP Jerzego Owsiaka jako idiotycznej marionetki Hanny Gronkiewicz-Waltz przekracza wszelkie granice dobrego smaku i dopuszczalnej krytyki, nawet jeśli ma to formę satyry. Ten mini – spektakl, pełen jadu i żółci, wzbudził powszechny sprzeciw – dla mnie zrozumiały i oczywisty.

A teraz jeszcze doszedł dramat w Gdańsku.

 To nie tylko atak na Owsiaka, ale na ideę Orkiestry – piękną i dobrą, bo zbudowaną na powszechnej ludzkiej solidarności. To kapitał, którego nie wolno nam zmarnować!

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup