Niedziela 30 grudnia 2018
0 0

Do siego roku

Ostatni dzień roku, czyli popularny Sylwester, to tradycyjny czas balów, zabaw i radości. Właściwie trudno wytłumaczyć z czego ten zapał do świętowania Sylwestra się bierze? Czy wynika z radości, że stary rok się właśnie kończy, czy też z faktu, że oto zaczyna się nowy, otwierający nieznane jeszcze perspektywy? A co zrobić, gdy odchodzący rok okazał się bardzo udany, a ten nowy nie zapowiada się zbyt różowo?  Świętować, czy się smucić? Praktyka pokazuje, że świętowanie przychodzi nam łatwiej, zwłaszcza że akurat w takim dniu jak Sylwester każdy powód radowania jest dobry. Zatem – bawmy się!

Z mojej perspektywy patrząc stwierdzam, że rok 2018 był trudny, ale z dodatnim bilansem efektów. Nie znaczy to, że był wolny od problemów, bo wręcz przeciwnie – było ich sporo, ale w zdecydowanej większości rozwiązaliśmy je. Nawet jeśli nie udało się wszystkiego zamknąć w mijającym roku, to bliska perspektywa zakończenia kluczowych projektów pozwala nam spać spokojnie.

Ten rok był trudny także z powodu wyborów samorządowych, które zawsze podnoszą temperaturę społeczną i absorbują uwagę. Na szczęście to już za nami, co nie oznacza, że w przyszłym roku będzie lepiej, bo czekają nas wybory do europarlamentu i parlamentu krajowego, więc sporów politycznych i obiecanek, niekoniecznie mających pokrycie w realnych działaniach, nam nie zabraknie.

Bardzo bym chciał, żeby te bardzo ważne wydarzenia nie zakłóciły pracy samorządu. Przed nami kilka mocnych wyzwań, m. in.: budowa drugiej nitki tramwajowej, budowa nowej elektrociepłowni czy ulicy Nowobałtyckiej. Są też zadania, o których mówiłem w moim programie wyborczym – mniejsze inwestycyjnie, ale realizowane „bliżej mieszkańca”. Sądzę, że nadchodzący rok da impuls do zmian rozwojowych, nakierowanych na zwiększenie komfortu życia olsztynian.

Jaki jest zatem mój stosunek do roku 2019? Jestem optymistą! To będzie dobry rok dla Olsztyna. To, co nam jeszcze w tym roku doskwierało, pójdzie w niepamięć, bo rzeczy dobre szybko eliminują te złe. To pozytywna cecha natury ludzkiej.

Życzę wszystkim olsztynianom, żeby nadchodzący 2019 rok upłynął im w spokoju i bez stresu. Niech spełnią się Państwa marzenia, związane zarówno z życiem osobistym, jak i zawodowym. Życzę, żeby Olsztyn był dla Państwa oazą spokoju i powodem do dumy. W piosence „Czerwonego Tulipana”, nieoficjalnym hymnie Olsztyna, śpiewamy: „Olsztyn kocham – moją małą Amerykę”. Życzę więc wszystkim, żeby w 2019 roku Olsztyn był dla nich czymś więcej niż tylko „małą Ameryką”!

Do siego roku! 

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup