Środa 19 grudnia 2018
0 0

Powitamy je z radością

Zwykło się mówić, że publiczność głosuje nogami. W przypadku Olsztyńskiego Roweru Miejskiego (ORM) – głosowała nadzwyczajnie. Tak wynika z raportu podsumowującego pierwszy rok jego wykorzystywania przez olsztynian.

Słowem – olsztynianie „kupili” rower miejski jako alternatywny środek transportu. Myślę, że dla wielu mieszkańców stał się on wręcz transportem podstawowym. I bardzo dobrze, bo o to nam chodziło! Po to rozbudowujemy sieć ścieżek i tras rowerowych, żeby ci, którzy zdecydowali się na dojazdy rowerem, mogli to robić bezpiecznie i wygodnie. Poza tym rower znakomicie wpisuje się w pejzaż i klimat miasta, a jazda nim podkreśla ekologiczny charakter Olsztyna.

Sezon na rower miejski się skończył, te dwa kółka powrócą na ulice wiosną, ale raport dowodzi, że podjęte podczas tegorocznej wiosny decyzje były słuszne.  Przypomnę, że pierwsza edycja ORM miała charakter pilotażowy i przyniosła wiele odpowiedzi dotyczących przyszłości ORM. Z całą pewnością sprawdził się wybór roweru 4. generacji, czyli wyposażonego w samodzielny GPS, pozwalający na jego całkowite monitorowanie, a więc i  pozostawienie w dowolnym miejscu. To bardzo duża przewaga nad dotychczasowymi rozwiązaniami, zwalniająca użytkownika z obowiązku dostarczenia roweru do stacji. Z rozmów z rowerzystami wiem, że bardzo docenili to rozwiązanie, podobnie jak i system przerzutek, ułatwiający poruszanie się po pagórkowatym terenie Olsztyna. Olsztyński bicykl okazał się przy tym trwały, chociaż zatrważa skala wandalizmu, a już wrzucenie roweru miejskiego do Łyny woła o pomstę do nieba. Widać, że pojęcie „dobra wspólnego” w przypadku „naszego” roweru jeszcze nie wszyscy przyswoili. 

Łącznie rowery olsztyńskie rowery miejskie „wykręciły” ponad 200 tysięcy kilometrów, a przejazdów było ponad 63 tysiące. System zarejestrował ponad 10 tysięcy użytkowników, którzy, jak można domniemywać, po powrocie roweru miejskiego wiosną na ulice Olsztyna, będą chcieli dalej z niego korzystać.

„Rowerowy” raport przedstawia także rekomendacje na przyszłość. Główne wskazania, to zwiększenie liczby stacji oraz rowerów. Zdaniem autorów raportu, docelowy system powinien być oparty na 200 rowerach. Może się wydawać, że to mało, ale trzeba pamiętać, że korzystamy z pojazdów czwartej generacji, które – jak już wspomniałem – są zawsze widoczne w systemie i nie są przywiązane do stacji. Interesująca jest też propozycja wyznaczenia wirtualnych stref z darmowym zwrotem oraz włączenia roweru w system Olsztyńskiej Karty Miejskiej. 

Rowery odjechały, ale dobrze zapisały się w naszej pamięci, więc nie mam wątpliwości, że jak powrócą, powitamy je z radością.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup