Środa 25 lipca 2018
1 0

Z zamożnością nie jest źle

Ocena zamożności jest zawsze bardzo względna. To, co dla jednych jest przykładem biedy, dla innych jest już dowodem bogactwa. Odnosi się to także do samorządów. Dla wielu mieszkańców Olsztyn jest miastem mało zamożnym, ale już dla mieszkańców okolicznych gmin – zasobnym i bogatym. A jak jest w rzeczywistości?

Odpowiedź na to daje najnowszy „Ranking zamożności samorządów”, przygotowany przez pismo „Wspólnota”. To już kolejny ranking, w którym znowu wypadamy co najmniej przyzwoicie, lokując się wśród miast wojewódzkich – i tym razem – na ósmym miejscu. Nasza zamożność, liczona per capita, wyniosła 4706,14 złotych. Poza grupą miast metropolitalnych przed nami znalazło się tylko Opole, ale jak stwierdzili twórcy rankingu, „tę zmianę trudno uznać za niespodziankę, bo awans wynika z bardzo głośnej zmiany granic administracyjnych. Do miasta włączono fragmenty aż czterech gmin podmiejskich, były to na ogół najlepiej zagospodarowane i przynoszące największe dochody części.”

Tworząc ranking uwzględniano dochody własne i otrzymane subwencje, przy czym dochody zostały skorygowane na dwa sposoby: odjęto tzw. janosikowe i dodano skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych.

Ta lokata może satysfakcjonować. Jest dowodem dobrze prowadzonej polityki budżetowej i stabilnych finansów miasta. Często jesteśmy porównywani z innymi miastami tzw. ściany wschodniej – z Rzeszowem, Lublinem czy Białymstokiem – ale w kategorii „zamożność” to my wypadamy najlepiej.

Z analiz przeprowadzanych na rzecz rankingu wynika także, iż w 2017 roku spośród najważniejszych źródeł dochodów gmin najszybciej wzrosły udziały w podatku PIT – o prawie 8 proc. Nie zawsze odczuwamy to w naszych kieszeniach, ale statystycznie wygląda to dobrze. Bogacimy się!

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup