Środa 4 kwietnia 2018
0 0

Do przodu

I stała się wiosna. Długo oczekiwana, upragniona. Poza oczywistymi aspektami przyrodniczymi, które są widoczne nawet podczas krótkiego spaceru, bo natura coraz głośniej „gra, śpiewa i buczy”, to widać ją w końcu na przerwanych na zimę inwestycjach. Po trudach zimy to bardzo dobra informacja.

Pierwotnie powrót na place budów był planowany na połowę marca, ale zmarznięta ziemia, zwłaszcza gdy przed nami prace wykończeniowe, w efekcie których ma być pięknie, zielono i kolorowo, nie pozwalała na to. Teraz, mam nadzieję, będzie już inaczej i nic nam nie przeszkodzi, nawet chwilowe chłody. Nasza, miejska, pani ogrodnik dała hasło do sadzenia i na ulicach pojawiły się już pierwsze bratki, a więc od wiosny nie ma już odwrotu!

Wiosenny optymizm przekłada się także na optymistyczne decyzje. Po analizie wydatków za ubiegły rok i kosztów na rok bieżący, mimo że rozstrzygnięcia przetargowe przynoszą nam wyższe od planowanych ceny usług, zdecydowałem, że – trudno! – poniesiemy wyższe koszty inwestycji, ale rozstrzygamy przetargi i robimy to, co mieliśmy zaplanowane, bo taniej to raczej już nie będzie. Jak mówi klasyk z Torunia: Alleluja i do przodu!

Kto uważnie śledzi nasze przetargi, będzie wiedział o czym mówię, a kto ich nie śledzi, zobaczy za kilka miesięcy efekty.

Oczywiście, chciałoby się, żeby było taniej, bo wówczas więcej można zrobić, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Zwłaszcza wiosną.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup