Niedziela 18 marca 2018
0 0

Pogoda na sprzątanie

To ostatni weekend tej zimy, słoneczny i chłodny, a za kilka dni powitamy wreszcie wiosnę. Kalendarzową, przyrodniczą i… budowlaną. Jej pierwsze oznaki są już widoczne. Żurawie pojawiły się nie tylko na podolsztyńskich łąkach, ale także wróciły na… budowy. Można to zaobserwować, zaglądając chociażby do potężnego wykopu pod fundamenty przyszłego Centaurusa przed planetarium.

Zima jest czasem technologicznej przerwy w pracach budowlanych, szczególnie drogowych, więc kiedy się wreszcie kończy, na budowy wraca życie. To dla nas ważne, gdyż kilka inwestycji zbliża się do przysłowiowej ostatniej prostej i dobrze byłoby je szybko i bezproblemowo zakończyć. Nie jest to jednak łatwe, bo w przypadku firm wykonawczych problemem są już nie tylko rosnące ceny, ale wręcz wycofywanie się przedsiębiorstw z polskiego rynku.

Przykładem jest firma wielce zasłużona dla inwestycyjnego boomu w Olsztynie, czyli Skanska S.A., bardzo głęboko osadzona w gospodarce miasta i regionu. Wykorzystując własną, lokalną bazę techniczną i kadrową Skanska S.A. była wykonawcą wielu kluczowych inwestycji, łącznie z zasadniczą częścią projektu budowy linii tramwajowych w Olsztynie i przebudowy głównych ulic. Wydawało się, że jest to bardzo wygodne dla wszystkich rozwiązanie. Niestety, Skanska zmieniła strategię rozwojową i dalszą działalność chce skupić tylko w siedmiu największych miastach Polski, już bez Olsztyna. Napisałem w tej sprawie list do prezesa zarządu, Magnusa Perssona, prosząc o pozostawienie Skanskiej w Olsztynie, tłumacząc jej znaczenie dla gospodarki miasta i regionu oraz fakt jej zakorzenienia w świadomości mieszkańców jako „naszej” olsztyńskiej firmy. Zarysowałem też atrakcyjną perspektywę dalszej współpracy z miastem, ale odpowiedź prezesa nie pozostawiła złudzeń – Skanska nie zmieni swojej strategii, a z kuluarowych rozmów wynika, że raczej będzie odchodziła od inwestycji drogowych na rzecz kubaturowych, o które łatwiej w dużych miastach. Mam zapewnienie, że dotychczas prowadzone inwestycje zostaną dokończone w uzgodnionym czasie, natomiast na prowadzone przez firmę prace eksploatacyjne trzeba będzie znaleźć nowych wykonawców.

Gospodarka, jak przyroda – nie znosi próżni. Jedni z rynku wypadają, inni wchodzą, dlatego z satysfakcją odnotowuję rosnące zaangażowanie w prace na ulicy Partyzantów. Wykonawca, hiszpańska firma Balzola, a właściwie jej polska córka – Balzola Polska S.A., od początku kontraktu miała problemy z podwykonawcami, ale wydaje się, że najgorsze ma już za sobą.

Jedno jest pewne – czas czekania na pogodę już minął, teraz przychodzi pogoda na czyszczenie, zazielenianie, malowanie, czyli pozimowe sprzątanie miasta! Wszak Wielkanoc już blisko.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup