Niedziela 29 października 2017
0 0

Miasto „Michelin”

Olsztyńska fabryka opon świętuje półwiecze istnienia. Jej powstanie jest w powojennej historii Olsztyna jedną z najważniejszych dat. Do użytku została oddana 28 października 1967 roku jako Olsztyńskie Zakłady Opon Samochodowych „Stomil”. Nie wchodząc w meandry polityki gospodarczej PRL-u należy stwierdzić, że akurat decyzję o budowie fabryki opon w Olsztynie trzeba uznać za bardzo trafną. W konsekwencji bowiem miasto diametralnie zmieniło swoje oblicze i trafiło do grupy ważnych krajowych ośrodków przemysłowych. Ten wpływ na obraz współczesnego Olsztyna jest widoczny także dzisiaj, gdy chlubimy się tym, że jesteśmy jednym z flagowych miast koncernu „Michelin”, który od 22 lat jest właścicielem tej fabryki.

Żeby lepiej zrozumieć, co dla miasta znaczyło otwarcie tak dużej fabryki, warto spojrzeć na liczby. Wówczas Olsztyn liczył niecałe 89 tysięcy mieszkańców, a już 12 lat później było ich ponad 130 tysięcy. Jak widać, w ciągu 12 lat wyrosło nowe, prawie 45-tysięczne miasto! Dobrze je znamy, to w głównej mierze osiedla „Pojezierze” i „Kormoran”, a nieco później „Nagórki”. Można powiedzieć, że w związku z budową tej fabryki Olsztyn wygrał swój szczęśliwy los, a nazwa „Stomil” z charakterystycznym kormoranem w logotypie wpisała się na stałe w historię naszego miasta. Także dlatego, że składają się na nią historie zwykłych ludzi – mieszkańców Olsztyna, którzy związali z fabryką swój los na dobre i złe.

W piątek (27.10) uczestniczyłem w uroczystościach jubileuszowych, przygotowanych przez dzisiejszych właścicieli fabryki – koncern „Michelin”. Koncern reprezentował Jean-Dominique Senard, dyrektor zarządzający Grupy „Michelin”, a w uroczystościach uczestniczył ambasador Francji w Polsce Pierre Lévy, albowiem „Michelin” to nie tylko duma Olsztyna, ale także symbol potęgi gospodarczej Francji.

Jak ta potęga przekłada się na Olsztyn? Bardzo znacząco! „Michelin” przejął zakład blisko 22 lata temu i od tego czasu zainwestował w jego modernizację prawie miliard euro. W efekcie dzisiejsza fabryka jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie zakładów tego typu na świecie, a skala jej gospodarczego oddziaływania obejmuje wszystkie kontynenty. To nasz rozwojowy pociąg, w znacznym stopniu decydujący o przyszłości miasta. Dzięki fabryce w Olsztynie są setki znakomicie wykształconych inżynierów i pracowników kadry zarządzającej, a jednocześnie kolejne setki kształcą się w Europie i poznają najnowsze technologie produkcyjne oraz organizacji produkcji i sprzedaży.

Dzisiaj olsztyńska fabryka opon to blisko pięć tysięcy pracowników, których status społeczny i materialny jest zależny od „Michelina”. Dotyczy to także ich rodzin oraz 700 firm współpracujących z zakładem. To wszystko nakłada na fabrykę dodatkowe obowiązki społeczne, z których wywiązuje się ona znakomicie, żeby tylko wspomnieć sponsorowanie instytucji kultury, piękne akcje charytatywne, jak np. „Kilometry Pomocy”, czy też „Program wolontariatu pracowniczego”, którego efektem jest – na przykład – akcja oczyszczania Łyny.

Olsztyn i „Michelin” są bez wątpienia od siebie uzależnione, ale to zdrowe uzależnienie, bo służące obopólnym interesom. Jesteśmy dumni z tego, że Olsztyn jest miastem „Michelina”, a „Michelin” jest marką wizerunkową Olsztyna. I niech tak zostanie na kolejne, co najmniej –  sto lat.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup