Niedziela 17 września 2017
0 0

Czas zmian

Przed nami ostatni już tydzień lata. Mimo że w tym roku nas nie rozpieszczało pogodą, to jednak szkoda. Koniec lata to także zakończenie sezonu imprez plenerowych, chociażby takich, jak wczorajszy, bardzo udany festyn na Dajtkach, czy też dzisiejszy II Ukiel Olsztyn Półmaraton, rozgrywany na pięknej trasie wokół jeziora Ukiel.

Półmaraton jest swoistym, sportowym pożegnaniem z sezonem letnim. Natomiast – jak sądzę – pożegnanie typowo rekreacyjne odbędzie się za tydzień, podczas akcji charytatywnej pracowników firmy Michelin „Kilometry pomocy”. Akcja, mówiąc w największym skrócie, polega na przebiegnięciu jak najdłuższej trasy. Biegną pracownicy Michelin Polska S.A. i wszyscy chcący pomóc chorym dzieciom, a firma ta płaci za każdy przebiegnięty przez zawodnika kilometr 10 złotych! Cel jest jak najbardziej szlachetny – pomoc  Wojewódzkiemu Specjalistycznemu Szpitalowi Dziecięcemu im. prof. Stanisława Popowskiego w Olsztynie. Imprezę zwieńczy koncert gwiazdy młodego pokolenia – Margaret.

To kolejna akcja społecznościowa pracowników „Michelina”, ale mnie najbardziej zaimponowali wolontariusze z tej firmy, działający w programie Wolontariatu Pracowniczego „Moc Dobra”, którzy zdecydowali się czyścić w sobotę (16 bm.) Łynę. Świadomie piszę „czyścić”, a nie „wyczyścić”, bo to, co Łyna skrywa na dnie, to – niestety – prawdziwie nieprzebrane pokłady śmieci. Czyszczenie jej to zadanie na lata, gdyż liczba wydobytych butelek zatrważa i poraża. One tam nie przypłynęły – one tam zostały wrzucone, i to bynajmniej nie z listem do znalazcy w środku.

Wszystkim nam zależy, żeby Olsztyn był miastem czystym, ekologicznym, pięknym i bezpiecznym. Brzmi to pięknie, ale setki butelek wyciągniętych przez „michelinowców” temu zaprzeczają. Bo przecież kultura zachowania i potrzeba czystości zaczynają się od nas, od naszych wewnętrznych potrzeb i norm. Chcemy pięknych ścieżek spacerowych i rowerowych wzdłuż Łyny, i jest to uprawnione oczekiwanie, ale co z samą rzeką i jej czystością? Widać wyraźnie, że przed nami długi proces edukacyjny, którego pierwszą lekcję zaprezentowali nam wolontariusze z „Michelina”.

Panie i panowie – uczestnicy akcji czyszczenia Łyny! Serdecznie dziękuję za przysłowiowy „kawał dobrej roboty” – i za moc dobra! Dziękuję – i pozdrawiam! 

Koniec lata to czas pierwszych podsumowań. Takie małe powakacyjne résumé. Do katalogu tych podsumowań dołączyłem półroczne doświadczenia ze zmianami w organizacji ruchu na rondzie Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Myślę, że w obliczu nieodległej zimy nadchodzi pora na ostateczne decyzje i rozstrzygnięcie, czy zostajemy z aktualnymi rozwiązaniami, czyli z rondem turbinowym, czy też wracamy do rozwiązań pierwotnych. Na szczęście mamy już więcej informacji i sporo obserwacji, i dlatego poprosiłem o spotkanie z początkiem przyszłego tygodnia w tej sprawie Komisję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Jeśli mamy coś zmieniać, to jest właśnie ten czas. Czas zmian.




Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup