Niedziela 11 czerwca 2017
1 1

Dmuchnąć w gwizdek

Końcówka tygodnia upłynęła pod znakiem piłki nożnej i to w wielu wymiarach. Oczywiście najważniejszą jest piłka nożna w wymiarze narodowym, czyli efektowne zwycięstwo biało-czerwonych z Rumunią. Kibice otrzymali od piłkarzy wszystko, czego pragną najbardziej: ładne bramki, skutecznego Lewandowskiego, dobrą grę zespołową i punkty w tabeli eliminacji do mistrzostw świata. Zwycięstwo na Narodowym w Warszawie sprawia, że nasz wyjazd na mundial w Rosji jest już bardzo, ale to bardzo, realny. 

W takich momentach zaczyna mnie męczyć jedno, kłopotliwe pytanie: A co będzie jeśli nasi wygrają grupę (co dziś wydaje się oczywiste) i wylosują jako miejsce rozgrywek grupowych… Kaliningrad? Presja na przejazd kibiców do miasta leżącego raptem 40 kilometrów za naszą północną granicą może być ogromna. Może więc w tym kontekście warto pomyśleć i o przywróceniu małego ruchy granicznego?

W wymiarze lokalnym mamy wydarzenie piłkarskie o znaczeniu promocyjnym, czyli organizowany przez „Gazetę Olsztyńską” VII Turniej Dzikich Drużyn. Pokazuje on jak popularna wśród dzieci i młodzieży jest piłka, i jak bardzo potrafi integrować małe, lokalne środowiska. To często z tych środowisk wywodzą się późniejsi mistrzowie – reprezentanci klubów grających w najwyższych klasach rozgrywek, a nawet reprezentanci kraju. Przykładem może być nieodżałowany Andrzej Biedrzycki. Przyjaciele i weterani futbolowych zmagań uczcili pamięć tego nietuzinkowego człowieka i zawodnika dzisiejszym (11 bm.) memoriałem piłkarskim Jego imienia. To piękne, że pamięć nie zatrzymuje się tylko na słowach, ale także przekłada się na sportową rywalizację, najbliższą temu, kogo wspominamy.

Jest wreszcie trzeci wątek, tym razem organizacyjny, a związany z naszym „Stomilem” i jego licencją na grę w I lidze. Wspólnym wysiłkiem udało się odpowiedzieć oraz – jak sądzę – skutecznie zareagować na wszystkie zastrzeżenia Komisji Licencyjnej PZPN i w wymaganym czasie wnieść odwołanie. Uregulowanie spraw podnoszonych w pierwotnej decyzji Komisji powinno jednoznacznie rozwiązać problem udziału Stomilu w rozgrywkach I ligi w przyszłym sezonie. Wydaje się także, iż udało się w końcu ostatecznie rozwiązać problem zaległości finansowych, wynikających z wcześniejszych decyzji i rozliczeń prowadzonych przez stowarzyszenie OKS „Stomil”.

Pozostaje oczywiście kwestia bieżącego finansowania działalności spółki i modernizacji, a właściwie budowy nowego stadionu miejskiego. I w jednym, i drugim przypadku nieodzowny jest udział partnera prywatnego, dlatego ciągle staramy się, żeby go pozyskać, bo tylko takie rozwiązanie może zapewnić klubowi spokojną przyszłość.

W kwestii stadionu opracowaliśmy i proponujemy Ministrowi Sportu model partnerstwa publiczno-prywatnego, z zaangażowaniem środków rządowych z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w ramach programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu. Uważamy, że budowa stadionu w Olsztynie ma takie znaczenie, dlatego w tej sprawie zwróciliśmy się do ministerstwa z obszerną argumentacją. Chociaż obecnie Fundusz nie przewiduje wspierania budowy bądź modernizacji stadionów piłkarskich, to jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby – przy dobrej woli resortu – taka możliwość pojawiła się w roku przyszłym. Liczymy, że sukcesy polskiej piłki będą też swoistym dopingiem dla korzystnych decyzji w tej sprawie. Ważne, żebyśmy wspólnie dmuchnęli w ten stadionowy gwizdek.

Oceń post
Ocen: 2
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup