Środa 24 maja 2017
0 0

25 lat przyjaźni

Z Gelsenkirchen łączą nas, olsztynian, szczególne relacje, wynikające z umowy partnerskiej naszych miast z 1992 roku. Sądzę jednak, że  umowa jest tylko zapisem intencji, a prawdziwe partnerstwo rodzi się w relacjach pomiędzy samorządami, instytucjami i – co chyba najważniejsze – mieszkańcami. Jest to szczególnie ważne, gdy dotyczy tak delikatnej sprawy, jak relacje pomiędzy dawnymi i obecnymi mieszkańcami naszego miasta. W tle tych relacji niezbędna jest pamięć, a także szacunek i zrozumienie. Dlatego, patrząc jak te relacje wyglądają, twierdzę, że w przypadku Gelsenkirchen i Olsztyna jest to dobre i sprawdzone partnerstwo.

Tym, co szczególnie cieszy, jest fakt, że umowa nigdy nie była martwą, a przeciwnie – ciągle nasycano ją nowymi treściami i formami współpracy. Nie mam też wątpliwości, że w przyszłości, w toku naturalnej dynamiki relacji partnerskich i rozszerzania współpracy na nowe środowiska samorządowe i pozarządowe, będzie się ona pogłębiała.

Wczoraj (23 bm.) miałem wielką przyjemność uczestniczyć w Gelsenkirchen, w scenerii pięknego zamku Horst, w uroczystych obchodach 25-lecia podpisania umowy partnerstwa. Partnerzy niemieccy przygotowali mały koncert znakomitego kwartetu smyczkowego z Neue Philharmonie Westfalen, my zaś zawieźliśmy do Niemiec wystawę o naszym wielkim mieszkańcu – Mikołaju Koperniku, którą bliżej przedstawił dyrektor Olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego, dr Jacek Szubiakowski. Kulminacją uroczystości był ceremonialny wpis do „Złotej Księgi”, dokonany przez włodarzy obydwu miast .

Dzieląc się refleksjami z 25 lat partnerstwa stwierdziłem między innymi, że osiągnęło ono już poziom, który gwarantuje jego kontynuowanie na lata. Ten poziom nazywa się przyjaźnią – a jak wiadomo, przyjaźń nie ma ram czasowych.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup