Niedziela 21 maja 2017
0 0

Jest co pokazywać

Maj rozkręcił się na dobre. Patrząc na pogodę oraz liczbę imprez można by uznać, że to już lato. Faktem jest, że pogoda wreszcie pokazała długo oczekiwane oblicze – weekend był wyjątkowo słoneczny, a chwilami nawet upalny, dlatego każdy pomysł na wyjście z domu był trafiony w dziesiątkę.

Hasło do aktywnego wypoczynku dali studenci. Trzeci weekend maja to w Olsztynie tradycyjny czas Kortowiady – w powszechnej opinii najlepszych juwenaliów w Polsce. Jestem przekonany, że to zasłużony pogląd, na który olsztyńscy studenci pracowali wiele lat. Już za moich studenckich czasów Kortowiada była wielkim wydarzeniem w życiu braci akademickiej, ale w ostatnich latach to niebywała erupcja pomysłów, zabawy i frekwencji. Olsztyńskie juwenalia stały się imprezą „na której się bywa”, niezależnie od tego, czy jest się studentem czy też nie. Ta popularność czasami ma również negatywne konotacje, ale na razie nie mam żadnych informacji o istotnym naruszeniu porządku podczas tegorocznej inmprezy. Bo zachowanie porządku i bezpieczeństwa  to jedyne warunki, jakie stawiam przekazując studentom klucze do bram Olsztyna. Tak też stało się w miniony czwartek podczas rozpoczęcia tradycyjnej parady wydziałów – i zabawa ruszyła! Koncerty, występy, wydarzenia kulturalne i sportowe, wybory miss – to wszystko dzieje się od lat, ale dzięki staraniom organizatorów zawsze jest atrakcyjne.  I tak trzymać, panie i panowie studenci!

Kortowiada to nie jedyne wydarzenie tego weekendu. Muzealnicy zaprosili mieszkańców na kolejną Noc Muzeów, zaś Olsztyński Klub Rotary – na tradycyjną Majówkę Rotariańską na lotnisku w Dajtkach.

Ciekawym i ważnym wydarzeniem były Dni Otwarte Funduszy Europejskich, w które zaangażowały się spółki komunalne, czyli Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi i Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. To nasi beneficjenci funduszy europejskich, gdyż dzięki pomocy unijnej udało nam się rozwiązać problem zagospodarowania odpadów i zmodernizować transport publiczny, m.in. wprowadzając na olsztyńskie ulice tramwaje. To tylko dwie przykładowe inwestycje, z 54, które udało się nam zrealizować w ramach unijnej perspektywy finansowej 2007–2013.

Myślę, że organizacja takich Dni jest jak najbardziej pożądana, bo uzmysławia, ile zyskaliśmy na wejściu Polski do Unii Europejskiej. W samym Olsztynie dofinansowanie przekroczyło 1,5 miliarda złotych. Obecnie jesteśmy na półmetku kolejnej perspektywy 2014–2020 i do tej pory złożyliśmy już 23 wnioski na łączną kwotę dofinansowania blisko 700 mln złotych, a kwota z już podpisanych umów przekroczyła pół miliarda złotych. Możemy być zatem spokojni, że w kolejnych latach także będziemy mieli co pokazywać podczas Otwartych Dni Funduszy Europejskich.

Często narzekamy na Unię Europejską, bo jak wiemy, „Polak lubi ponarzekać”. Jeżeli jednak spojrzeć z większej perspektywy na naszą obecność w zjednoczonej Europie, to powody do narzekania schodzą na margines. Otwarte Dni Funduszy Europejskich tworzą taką perspektywę i wymiernie pokazują, że nie warto separować się od Unii.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup