Środa 3 maja 2017
0 0

Święto refleksji

Dzisiaj uroczyście świętowaliśmy 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Ten wyjątkowy dokument jest kamieniem milowym w historii polskiej państwowości i naszym niekwestionowanym wkładem w podstawy współczesnego konstytucjonalizmu. To pierwszy demokratyczny akt zasadniczy w Europie i druga, po amerykańskiej z 1787 roku, konstytucja na świecie. Wyprzedzała swoją epokę, a w konsekwencji skali zmian, jakie proponowała, zjednoczyła siły nieprzychylne Polsce i przyśpieszyła rozbiór kraju.

Chociaż ustawa zasadnicza z 3 maja 1791 roku funkcjonowała niewiele ponad  rok, to odcisnęła się na naszej historii jako symbol dążenia do wolności, równości, tolerancji i ładu demokratycznego. Z tych względów była uroczyście świętowana po odzyskaniu niepodległości w II Rzeczypospolitej – i z tych samych powodów zdelegalizowana jako święto  w Polsce Ludowej. Od 1990 roku możemy ponownie oficjalnie oddawać należny jej i jej twórcom hołd.

Dzień 3 maja jest zatem naturalnym czasem refleksji nad znaczeniem konstytucji jako ustawy zasadniczej, regulującej porządek prawny każdego demokratycznego państwa. Także refleksji nad obecną Konstytucją RP i pomysłami jej zmiany. Takie zmiany – i w konsekwencji referendum konstytucyjne, i to już w przyszłym roku (!) – zaproponował dzisiaj prezydent Andrzej Duda.

W takich momentach przypomina mi się stare powiedzenie: „lepsze, wrogiem dobrego”! Zadaję sobie pytanie, czy rzeczywiście jesteśmy na tym etapie rozwoju naszego kraju, że musimy zmieniać konstytucję? Na czym ma polegać ułomność obecnej? W czym konstytucja nas, obywateli, ogranicza? A może jedynie ogranicza nadmierne apetyty władzy na władzę – i to jest jej problem? Obserwując światowe tendencje można zauważyć, że zmiany konstytucji nie zwiększają praw obywateli, ale prawa klasy rządzącej. Jak miałoby to wyglądać u nas?

Amerykanie mają swoją konstytucję od 230 lat i są z niej dumni, bo każdy rok  funkcjonowania przydaje jej chwały, wagi i znaczenia. Wnieśli do niej 27 poprawek, ale uchwały zasadniczej nie zmieniali! Nasza obecna konstytucja obchodzi właśnie 20-lecie i warto to podkreślać. Została stworzona w dialogu polityczno-społecznym i przyjęta w ogólnopolskim referendum. Po dwudziestu latach jej funkcjonowania można stwierdzić, że się sprawdziła i dobrze służy obywatelom oraz naszej demokracji, odbudowywanej z takim mozołem po czasach realnego socjalizmu. Czy naprawdę musimy ją zmieniać, otwierając kolejne obszary, wydawałoby się już zażegnanych konfliktów? Może wystarczy jej przestrzegać i chronić ją – chroniąc także instytucje powołane do ochrony ładu konstytucyjnego?

Święto Konstytucji 3 Maja skłania do refleksji nad kształtem państwa, także tego dzisiejszego, i to jest być może niezamierzone, ale ważne dziedzictwo tego niezwykłego aktu.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup