Niedziela 23 kwietnia 2017
0 0

Kwiecień-plecień

Na ten dzień czekaliśmy z nadzieją, ale też i z dużym niepokojem. Wiadomo, że zamknięcie tak ważnej arterii naszego miasta, jaką jest ulica Seweryna Pieniężnego, musi rodzić konsekwencje dla całej śródmiejskiej komunikacji i stresować wszystkich, którzy o tym decydują. Przecież tą ulicą codziennie przejeżdżało około 20 tysięcy samochodów! To także bardzo ważna ulica dla komunikacji publicznej.

Zamknięcie ul. Pieniężnego było niezbędne z uwagi na jej stan, w tym także „wiekowych” instalacji podziemnych, które co i rusz trzeba było naprawiać. Jednak całkowite wyłączenie jej z ruchu wymusiła konieczność rozbiórki mostu św. Jakuba i zbudowania w tym miejscu nowego. Zmiana organizacji ruchu nastąpiła w nocy ze środy na czwartek (19/20 bm.). I bardzo mnie cieszy, że udało się uniknąć większych problemów. Wiadomo, że przebudowa tak ważnych ciągów drogowych obciąża komunikacyjnie inne ulice, ale jak pokazały pierwsze dni nowej organizacji ruchu, w granicach akceptowalności.

Podziękowania należą się przede wszystkim olsztyńskim kierowcom – za zrozumienie, tolerancję i rozsądek. Z pierwszych obserwacji wynika także, iż część z nich zdecydowała się na komunikację publiczną, a byli też i tacy, którzy zaparkowali samochody przed wjazdem do ścisłego centrum. Sądzę również, że udało się dotrzeć do mieszkańców z odpowiednią informacją, dzięki czemu zaskoczonych zmianami nie było zbyt dużo.

Na osobne  podziękowania zasłużyli policjanci, którzy dodatkowo wręczali wszystkim mniej zorientowanym kierowcom mapki z trasami objazdu.

Prace na ul. Pieniężnego już się zaczęły i jest realna szansa, że zakończą się zgodnie z planem, czyli pod koniec tego roku. W efekcie przybędzie miastu nowy most na Łynie, chociaż w starym miejscu i pod starą nazwą, zmodernizowana ulica Seweryna Pieniężnego oraz piękne planty wzdłuż muru katedralnego. Jeszcze jednym plusem tej inwestycji będzie bezkolizyjne połączenie Parku Centralnego z parkiem Podzamcze, a dodając do tego planty otrzymamy piękny parkowy kompleks.

To dobre, by nie powiedzieć, radosne informacje, ale są też i smutne.

.

Niespodziewanie odszedł na zawsze Andrzej Biedrzycki. Odszedł piłkarz – legenda olsztyńskiej piłki nożnej, związany z naszym „Stomilem” na dobre i złe. Za wcześnie, za młodo, w okresie pełnej aktywności zawodowej. Grał w „Stomilu” w czasie jego największych sukcesów, walczył o jego przetrwanie w latach największego kryzysu. Wielokrotnie się spotykaliśmy i prawie zawsze nasza rozmowa ogniskowała się wokół troski o klub i jego przyszłość.

Choćby za to jesteśmy winni Panu Andrzejowi pamięć – i nie mam wątpliwości, że w tej życzliwej pamięci olsztynian na zawsze pozostanie.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup