Sobota 25 marca 2017
1 0

Synergia pozytywnych wartości

Rower, mimo że nie jest nowym wynalazkiem, dopiero w ostatnich latach wdarł się przebojem w nasze życie. Wydawało się, że w okresie fascynacji dostępnością samochodów pójdzie do lamusa, ale widać, że jego siła przetrwania jest niewyczerpana. Co starsi rodacy pamiętają jeszcze słynne składaki i BMX-y z bydgoskiego „Rometu”. Potem, z początkiem ustrojowej transformacji, zapadła „rowerowa cisza”, żeby na przełomie wieków ten genialny wynalazek mógł się odrodzić, i to w wielu postaciach. Wróciła moda na kółka i kółeczka napędzane siłą mięśni, bo okazały się one zdrowe, wygodne i funkcjonalne. Piszę o tym dlatego, że rower, jako środek komunikacji, rekreacji i zabawy, ma też w Olsztynie swoją historię i swoich bohaterów.

Prekursorem takiego multimodalnego traktowania roweru był Zbigniew Rojek, dla znajomych, a miał ich ogromne zastępy – Zbyszek. Postać ze wszech miar pozytywna: popularny artysta, aktywny radny, pozytywnie zakręcony rowerzysta (ale nie kolarz, bo termin ten oznacza zawodnika ścigającego się na rowerze wyczynowym). Znałem Zbyszka bardzo dobrze, gdyż razem zaczynaliśmy pracę w Radzie Miasta, a było to prawie dwadzieścia lat temu. Zbyszek swoją pasją rowerową zarażał wszystkich, wnosił też nową jakość w myślenie o mieście i o możliwościach rozwiązywania jego problemów komunikacyjnych. Wykorzystywał do tego także swój talent i autorytet znanego muzyka,  artysty kabaretowego, współtwórcy zespołów „Trzeci Oddech Kaczuchy” i „Kaczki z Nowej Paczki” oraz kompozytora wielu popularnych piosenek. Widok Zbyszka, przyjeżdżającego do ratusza na rolkach, nikogo specjalnie nie dziwił, bo nie było w tym żadnego dysonansu – po prostu swoim zachowaniem potwierdzał to, w co wierzył i uznawał za ważne.

Efektem pasji Zbyszka Rojka było powołanie do życia stowarzyszenia „Kołodrom”, skupiającego podobnych jemu entuzjastów. Był też przez pewien czas pełnomocnikiem prezydenta Olsztyna ds. ścieżek rowerowych w mieście oraz inicjatorem powołania zespołu ds. koncepcji dróg rowerowych w Olsztynie. Część dzisiejszych wdrożeń to efekt wówczas wypracowanych pomysłów i rozwiązań.

Pięć lat temu Zbyszek Rojek odszedł po długiej chorobie. Za szybko, za wcześnie. Już wówczas pojawiła się idea nazwania jednej ze ścieżek rowerowych jego imieniem. Dzisiaj, z radością  mogę powiedzieć, że idea ta została wcielona w życie zarządzeniem Prezydenta Olsztyna nr 90 z dnia 23 marca br. o utworzeniu ścieżki rowerowej im. Zbyszka Rojka wokół Jeziora Długiego. Tym, co przesądziło o podjęciu tej decyzji było bardzo szerokie poparcie tego pomysłu przez mieszkańców, uwidocznione w kierowanych do mnie listach. Wątpliwości dotyczyły jedynie miejsca, ale Jezioro Długie po rewitalizacji jest jednym z piękniejszych miejsc Olsztyna, stanowiąc niepodważalne dobro wspólne jego mieszkańców. A ponieważ takim symbolicznym dobrem jest też pamięć o Zbyszku Rojku, synergia tych wartości jest w tym przypadku jak najbardziej pożądana.

Oceń post
Ocen: 1
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup