Niedziela 12 marca 2017
0 0

Przystanek „Aquasfera”

Nasza „Aquasfera”, czyli Wodne Centrum Rekreacyjno-Sportowe przy alei Piłsudskiego, obchodzi właśnie pięciolecie działalności! Na co dzień nawet się nie zastanawiamy, jak szybko to przeleciało, a przecież w tym czasie z atrakcji Centrum skorzystało grubo ponad milion użytkowników.

Do  „Aquasfery” mam szczególny stosunek, bo jest to pierwszy duży i budowany od podstaw obiekt za mojej prezydentury. W październiku 2009 roku wbijałem symboliczną pierwszą łopatę pod budowę basenu, bo wówczas obiekt nie miał jeszcze swojej nazwy, a 2 marca 2012 roku uroczyście otwieraliśmy „Aquasferę” podczas bardzo ładnej i wspominanej do dzisiaj gali, ze szczudlarzami, tancerzami, młodymi sportowcami i z fruwającymi nad wodą akrobatami. Przypomnę, że nazwa obiektu została wybrana w konkursie i jak widać – była trafiona, bo bez problemu funkcjonuje w powszechnym użyciu.

Decyzje o budowie „Aquasfery” nie były proste i oczywiste. Olsztynianie pragnęli własnego aquaparku i coraz gorzej znosili przytyki, że takie obiekty funkcjonują w sąsiednich miastach. Z drugiej strony budowa aquaparku w Olsztynie miała wcześniejsze negatywne konotacje, zaś jeden z warunków wsparcia unijnego – niezbędnego do realizacji – mówił, że ma to być obiekt sportowy z uzupełniającą funkcją rekreacyjną, a nie wyłącznie obiekt rekreacyjny. Stresów było dużo, chociażby związanych z kosztami jego utrzymania i obawami, czy Centrum poradzi sobie na rynku tego typu usług, zwłaszcza, że powstawał również basen uniwersytecki. Na pewno też dobrym pomysłem było znalezienie strategicznego sponsora, wykorzystującego nazwę i markę „Aquasfera” – dzięki czemu pełna nazwa obiektu brzmi: Wodne Centrum Rekreacyjno-Sportowe „Aquasfera Galeria Warmińska”.  

Dziś widać, że budowa „Aquasfery” była bardzo dobrą decyzją, a obiekt wrósł w świadomość olsztynian i pejzaż miasta. Zwykło się mówić, że „publiczność głosuje nogami” – i w przypadku Centrum to przysłowie sprawdza się w zupełności. Zbliżona do tysiąca dzienna frekwencja uczestników robi wrażenie i sprawia, że jego działalność także w sferze ekonomicznej wypada lepiej niż zakładano. Do tego mamy pełnowymiarowy  basen olimpijski z bardzo dużą widownią, co pozwala organizować zawody sportowe najwyższej rangi oraz masowe imprezy rekreacyjne związane z wodą. W historii „Aquasfery Galerii Warmińskiej” zapisały się Mistrzostwa Polski w pływaniu zarówno seniorów, jak i młodzieży, wzruszające pożegnanie naszej mistrzyni i złotej olimpijki – Otylii Jędrzejczak, zawody Pucharu Świata w pływaniu w płetwach, a także zmagania smoczych łodzi czy widowiskowe tańce na wodzie olsztyńskich tancerzy. Można powiedzieć – dla każdego coś miłego! Warto przy tym pamiętać, że działalność „Aquasfery” to także  bogata oferta usług związanych ze sportem i rekreacją, świadczonych przez podmioty prywatne. Konkludując, naprawdę warto było zabiegać o budowę tego ważnego dla miasta obiektu. Jego działalność przynosi satysfakcję i upewnia nas, że było to dobre pięć lat!

Jak będą wyglądały kolejne lata „Aquasfery Galerii Warmińskiej”? Jestem przekonany, że nie gorzej. Już w najbliższą sobotę 18 bm. rozpoczną się tam dwudniowe Międzywojewódzkie Drużynowe Mistrzostwa Młodzików 12–13 lat w pływaniu, potem, 7 i 8 kwietnia br., Zimowe Zawody Smoczych Łodzi, dwa tygodnie po nich – III edycja Pucharu Świata w Płetwonurkowaniu, a już w nieodległej przyszłości dojedziemy do „Aquasfery” także szybkim, olsztyńskim tramwajem. Nie mam wątpliwości, że przystanek „Aquasfera Galeria Warmińska” będzie wówczas jednym z najbardziej obleganych i popularnych.

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup