Niedziela 12 lutego 2017
0 0

Ręce na pokład

Na czwartkowe (9 bm.) spotkanie w sprawie ruchu samochodowego w obrębie olsztyńskiej starówki przyszło bardzo dużo osób, co dobitnie pokazuje, że sprawy Starego Miasta nie są mieszkańcom obojętne. Trudno sobie wyobrazić Olsztyn bez tego wyjątkowego miejsca, które nadaje mu charakter oraz historyczny wymiar i kształtuje jego tożsamość.  Jeżeli patrzymy na Olsztyn przez ponad 660 lat jego historii, to właśnie Stare Miasto stanowi jego kulturowe i emocjonalne serce. Z tych oczywistych powodów wszystkim zależy, żeby było one jak najzdrowsze i pulsowało życiem.
 
Niestety, nie do końca tak się dzieje i warto szukać przyczyn tego stanu rzeczy. Czwartkowe spotkanie po raz kolejny pokazało, że diagnozy problemów starówki są bardzo różne i często przeciwstawne. Z badań przeprowadzonych w ramach Olsztyńskiego Panelu Obywatelskiego przez firmę badawczą KF Research na reprezentatywnej grupie 422 respondentów wynika, że 78 proc. mieszkańców jest za ograniczeniem ruchu samochodowego i parkowania na Starym Mieście. Przy tym 62 proc. ocenia, że zmiany te wpłyną na atrakcyjność tego miejsca. Takie głosy pojawiały się od dawna i efektem tych opinii była listopadowa decyzja o pozostawieniu letniej organizacji ruchu na starówce również przez okres zimowy. Dodam, że był to najmniej restrykcyjny wariant ograniczeń.
 
Przeciwna temu rozwiązaniu jest liczna grupa dzierżawców i właścicieli lokali na starówce, którzy twierdzą, że ograniczenie parkowania wokół Starego Ratusza bardzo osłabia ich działalność biznesową, i tak utrudnioną z uwagi na zimową porę. Warto jednak mieć świadomość, że rzecz rozbija się o 28 miejsc parkingowych, bo zgodnie z prawem tylko tyle samochodów mogłoby stanąć wokół Starego Ratusza. Miejsca te trzeba by wyznaczyć malując na staromiejskim bruku białe pasy. Nie jestem ortodoksyjnym zwolennikiem zakazu jakiegokolwiek ingerowania w materię starówki, ale takie działania i to w tym miejscu uważam jednak za kulturalne barbarzyństwo. Zamiast zastawiać Stary Ratusz samochodami chciałbym go pięknie oświetlić, eksponując w ten sposób jeden z najwartościowszych zabytków Olsztyna, wokół którego powinno tętnić życie, niezależnie od pory roku.
 
Dyskusja o problemach starówki była chwilami ostra i emocjonalna, ale nie przekraczała ram kulturalnej dysputy, za co wszystkim rozmówcom bardzo dziękuję. Podejście do starówkowych problemów pokazuje, że temat ten na swój sposób nas łączy, gdyż wszyscy chcemy, żeby Stare Miasto było naszą, olsztyńską wizytówką. Można powiedzieć, że wokół starówki wytworzyła się pozytywna atmosfera społeczna – różnimy się zdaniem oraz oceną, ale nie co do najważniejszych celów, i to jest kluczowe dla dalszego działania.
 
Jakie płyną konkluzje z tego, jak sądzę, niejedynego spotkania? Z pewnością nie zmienię zdania i obecna organizacja ruchu na Starym Mieście zostanie utrzymana. Jak wspomniałem, to tylko 28 miejsc wobec pozostałych 100 miejsc parkingowych na starówce i 550 na parkingach wokół niej. Nie chcę jednak marnować kapitału tego spotkania, dlatego proponuję stworzenie zespołu roboczego, który opracuje program ożywienia i promocji tego tak ważnego dla miasta miejsca. Zróbmy wszystko, żeby nasze Stare Miasto miało własną promocyjną tożsamość i wspólną ofertę marketingową. Wykorzystajmy zrewitalizowane parki, Łynę, placówki kultury. Ręce na pokład – pora przywrócić modę na olsztyńską starówkę. 

Oceń post
Ocen: 0
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup