Poniedziałek 10 października 2016
1 1

Pytania o intencje

Z mieszanymi uczuciami wysłuchałem dzisiaj (10.10) w Radiu Olsztyn porannej rozmowy z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, Jerzym Szmitem, na temat nowych inwestycji kolejowych na terenie Olsztyna. Chodzi o cztery przystanki kolejowe – na Dajtkach, Redykajnach, Likusach i przy alei Wojska Polskiego/1 Maja. W gruncie rzeczy to bardzo dobra wiadomość, bo można się tylko cieszyć z faktu, że Polskie Linie Kolejowe z własnych środków i na własny koszt chcą mieszkańcom Olsztyna ufundować nowe przystanki. Kiedy kilka lat temu przy okazji modernizacji ul. Bałtyckiej  rozważaliśmy taką możliwość, kolej warunkowała to naszym zaangażowaniem finansowym. Dzisiaj jest inaczej – kolej deklaruje, że chce i jesteśmy jej za to jako społeczność Olsztyna wdzięczni i zobowiązani. Gdyby jeszcze w ramach nowej filozofii otwierania się na potrzeby mieszkańców kolej otworzyła także przejazd przez ulicę Jeziorną, co jest istotne w kontekście rozwoju infrastruktury rekreacyjnej nad jeziorem Ukiel, byłoby fantastycznie.

To są pozytywy wysłuchania tej porannej rozmowy. Niestety, była też ciemna strona wypowiedzi pana sekretarza. Moje zmieszanie, a właściwie irytację wywołało stwierdzenie: „Pan Grzymowicz nie wyrażał zainteresowania tego typu komunikacją…”  – i dalej: „i jeżeli okaże się, że miasto – a tutaj pan prezydent – będzie tworzył bariery i mówił, że nie można wydać kilku milionów na dobudowanie kawałka drogi, kawałka podprowadzenia i komunikacji tych przystanków z siecią drogową, to będę się zastanawiał nad jego intencjami.”.

Po raz kolejny widać, że przynajmniej w sprawach olsztyńskich pan sekretarz stanu nie jest do końca poinformowany. Dysponuję notatką ze spotkania przedstawicieli Polskich Linii Kolejowych S.A. i Urzędu Miasta, poświęconego budowie przystanku na Dajtkach, jakie odbyło się 19 sierpnia bieżącego roku, gdzie wyraźnie zapisano: „Prezydent Piotr Grzymowicz zadeklarował gotowość zagospodarowania terenów miejskich leżących w bezpośrednim sąsiedztwie nowego przystanku kolejowego, wraz z dowiązaniem miejskiej infrastruktury do nowo wybudowanych peronów.”. W tej samej notatce zapisano też, że zaproponowane rozwiązanie może stanowić pierwszy krok do budowy kolejnych przystanków, a w konsekwencji „stworzy możliwości do uruchomienia kolei miejskiej w mieście”. Notatkę, zredagowaną przez dyrektora Dariusza Kaczyńskiego z PLK, kończy informacja: „Władze miasta proponują ciągłą współpracę na kolejnych etapach opracowywania dokumentacji projektowej w celu optymalnej koordynacji planów i prac ze strony zainteresowanych”.

A zatem, panie ministrze – o tworzeniu jakich barier pan mówił? Co prawda dość lekko szafuje pan milionami z budżetu Olsztyna, ale z perspektywy Warszawy wszystko wydaje się łatwiejsze, więc można to wybaczyć. Jednak lekkość, z jaką pan próbuje dezawuować mnie, już zastanawia i rodzi pytanie o pana… prawdziwe intencje.

Oceń post
Ocen: 2
Zobacz również:

Wasze komentarze (0)

scrollup